Porady dla poszukujących pracy - happyhr.pl

ROZMOWA REKRUTACYJNA

4 niewygodne fakty, o których wolelibyście nie wiedzieć :)

Dziś pewien listopadowy poniedziałek, czyli pewnie jeden z tych najbardziej wrażliwych&drażliwych dni tygodnia. Być może moment nie jest najlepszy, ale chcielibyśmy bez większych ceregieli czy czułości zaprezentować Wam kilka faktów, które mogą sprawić, że Wasz nastrój znacznie spadnie. Jeśli zatem oceniacie swoje samopoczucie w tym momencie na pięć lub mniej, mierząc w skali od zera do dziesięciu, powróćcie do tego posta jutro, co? :> Jeśli nadal jesteś z nami (huuura!), czytajcie dalej...

Z pamiętnika rekrutera, czyli nie jest tak kolorowo jak mogłoby Ci się wydawać :)

Jak wygląda standardowy dzień  pracy rekrutera? Pewnie jest fajnie, gładko i bez stresu. Poziom bezrobocia jest wysoki, więc kandydaci walą na potęgę drzwiami i oknami, walczą i zabijają się o posadę, a On/a – rekruter/ka, niczym królewicz/królowa spotyka się z kandydatami przy kawie i w oparciu o swoje doświadczenia, wiedzę, przekonania, intuicję, nastrój, a czasem po prostu w oparciu o „widzimisię”, postanawia dać bądź nie dać kandydatowi szansę, wybierając samych najlepszych z samych najlepszych kandydatów. Taki rekruter to ma życie! Spotyka się z arcyciekawymi ludźmi i wyławia perełki.

Czy dać im szansę?

Nasz przyjaciel Jurek, który od kilku lat związany jest z branżą zarządzania nieruchomościami, obecnie uczestniczy w procesie rekrutacyjnym toczącym się dla bardzo fajnej, cenionej, dużej, znanej firmy. Firma ta jest bardzo mocnym graczem na rynku, mającym bardzo pozytywny wizerunek pracodawcy. Mówiąc krótko – zdecydowana większość z nas i pewnie zdecydowana większość z Was chciałaby dla nich pracować :)

Proces rozpoczął się kilka tygodni temu, od bardzo sympatycznego i profesjonalnego telefonu, od bardzo sympatycznej i profesjonalnej rekruterki.

Chodzę na rozmowy kwalifikacyjne „dla sportu”

Znajomy który od 6 lat pracuje w korporacji IT, stwierdził że nie szuka obecnie pracy, ale gdy dzwoni jakiś rekruter, zawsze umawia się na rozmowę. Cieszy się z licznych kontaktów na Goldenline oraz jest dumny z zainteresowania swoją osobą – „nie ma tygodnia żeby nie dzwonili” – wszak jest konsultantem SAP.