Porady dla poszukujących pracy - happyhr.pl

4 niewygodne fakty, o których wolelibyście nie wiedzieć :)

Polowanie na pracę

Dziś pewien listopadowy poniedziałek, czyli pewnie jeden z tych najbardziej wrażliwych&drażliwych dni tygodnia. Być może moment nie jest najlepszy, ale chcielibyśmy bez większych ceregieli czy czułości zaprezentować Wam kilka faktów, które mogą sprawić, że Wasz nastrój znacznie spadnie. Jeśli zatem oceniacie swoje samopoczucie w tym momencie na pięć lub mniej, mierząc w skali od zera do dziesięciu, powróćcie do tego posta jutro, co? :> Jeśli nadal jesteś z nami (huuura!), czytajcie dalej...

Jakie są 4 niewygodne rzeczy, o których wolałbyś nie wiedzieć? Nie możesz płynąć wyłącznie na optymistycznych założeniach, które są zupełnymi fałszywkami. Nie możesz liczyć na legendy miejskie, które mówią o tym, że „dobra praca na pewno gdzieś na mnie czeka i w odpowiednim czasie mnie znajdzie” jako odpowiednik „każda zmora znajdzie swego amatora”. Skończ z fałszywymi przekonaniami, które ratują Twoje dobre samopoczucie ale wbijają nóż w plecy racjonalnym działaniom.

Miej na uwadze te oto 4 nie-do-końca-wygodne fakty,  polując na pracę:

  1. Musisz posiadać odpowiednie umiejętności i doświadczenie, żeby zdobyć odpowiednią pracę. Nie płyń na fali przekonania o tym, że „ja bym kochał tę pracę ponad życie, i byłbym w stanie poświęcać jej kilkanaście godzin dziennie z uśmiechem na twarzy i z marketingu miałem pionę na studiach, więc ja bym miał dużo fajnych pomysłów i do tego rodzice mi mówią, że jestem zawsze taki kreatywny jak wracam z imprezy po trzech dniach i mam zawsze dobrą wymówkę”. Zaangażowanie, motywacja i wiara we własne możliwości jest w cenie ale pracodawca zatrudnia ludzi, a mówiąc inaczej wynajmuje umiejętności ludzi, którzy są dobrze przygotowani do realizowania określonych zadań. Jeśli nie masz doświadczenia w konkretnej branży, musisz pokazać „kompatybilność” Twoich innych doświadczeń z branżą, w którą celujesz. A co zrobić jeśli nie masz w ogóle doświadczeń zawodowych? Czujemy się jak ciotki klotki powtarzając to do znudzenia, ale jeszcze raz nie zaszkodzi – stażuj, praktykuj, działaj.
     
  2. To, że posiadasz odpowiednie doświadczenie niestety nie gwarantuje Ci absolutnie niczego. Musisz wiedzieć, że nie jesteś unikatem. Kandydatów o podobnym profilu jest na rynku pewnie kilkuset (chyba, że miałeś łeb na karku wybierając specjalizację na studiach i jesteś w jakiejś super niszy). Pracodawca mając przed sobą kilku tak samo dobrych kandydatów, może podjąć decyzję w oparciu o tzw.„chemię”, biorąc pod uwagę temperament kandydatów, osobowość lub „to coś”, które w oczach pracodawcy będzie gwarantem sukcesu.
     
  3. Pracodawcę interesują Twoje najważniejsze sukcesy, wykonane targety, pozyskani klienci i to, co takiego zrobiłeś, że udało Ci się osiągnąć sukces, zrealizować target, pozyskać klienta. Mówiąc krótko – nie przynudzaj rozległym opisem Twoich codziennych zadań. Nie opowiadaj ani o zawiłych relacjach pomiędzy kierownikami działów w poprzedniej firmie ani o wielkich sukcesach, w przypadku których Twój współudział polegał jedynie na tym, że Twoje nazwisko leciało w napisach końcowych. Nie mów o tym czego dokonała firma, czego dokonał Twój dział, jakie cele osiągnął Twój zespół – zawsze sprowadzaj fakty do Twoich konkretnych działań, do Twojego udziału w danym sukcesie, a mówiąc kwieciście – do konkretnej cegiełki, którą dołożyłeś :)
     
  4. Pracodawca nie jest zainteresowany tym, co miało miejsce w roku 1995. Nie ma potrzeby, aby podkreślać umiejętności i wiedzę, które są passe (znajomość Windows dziewięć pięć? Lotos? DOS? Gra w pasjansa? Sorry – było minęło). A co więcej – to żaden wyczyn, że potrafisz korzystać z Internetu i drukarki.

Nawet jeśli jesteś idealnym, dobrze wykwalifikowanym, doskonałym kandydatem, możesz nie dostać pracy bo: bo ktoś nie miał czasu przeczytać Twojego CV, bo rekrutacja była ustawiona, bo kierownik działu był zbyt leniwy żeby dowiedzieć się, jak fajny jesteś naprawdę. 

To prawda, że ​​życie nie jest sprawiedliwe. Absolutnie nie. Grunt żeby mimo wszystko wierzyć w swoje zdolności, iść do przodu z pozytywnym nastawieniem i polować na swoje szanse :) I jeśli nie tym razem, to następnym razem celebrować sukces.

I tym optymistycznym akcentem…   :)

 


O autorze

 

Marta Barszczewska - od ponad 5 lat w szczęśliwym, pełnym wzajemnej miłości i fascynacji związku z branżą HR. Lubi wpadać na głębokie wody i rozpracowywać najtrudniejsze sytuacje. Zawodowo związana z agencją doradztwa personalnego, w której pełni funkcję Recruitment Managera. Z wielką pasją buduje miejsce, dla wszystkich tych, którzy zmierzają się z zawodowymi wyzwaniami – serwis happyhr.pl. Po pracy wielka fanka swojego psa Antosia, Nowego Jorku i poszukiwania niezwykłości w zwykłych momentach.

 

Dodaj komentarz

Image CAPTCHA
Wielkość liter ma znaczenie