Porady dla poszukujących pracy - happyhr.pl

Najczęściej spotykane typy rekruterów

Wśród osobowości rekruterów można znaleźć prawdziwe perełki. Zdarzyło Wam się spotkać podczas rozmowy kwalifikacyjnej któryś z poniższych gatunków? :) 

  • Człowiek Pokerface

Z Jego ust często możesz usłyszeć, że rekrutacja objęta jest niezwykle wysokim stopniem poufności, że nie może zdradzić nazwy pracodawcy, że poziom zarobków na tym etapie objęty jest całkowitą tajemnicą. Spotkanie prowadzi jakby w ściszonych tonach. Przez chwilę czujesz się nawet jakbyście wspólnie knuli coś na miarę wspólnego napadu na okoliczny bank. Na pytania o nieco bardziej szczegółowy zakres zadań odpowiada, że „wszystko w swoim czasie”. Na pytanie o to ile osób liczy dział, za który miałbyś odpowiadać odpowiada, że „to również informacja poufna”. Na pytanie o to jak wygląda struktura działu odpowiada, że nie posiada takiej informacji. W końcu sam już nie wiesz czy to typ „wiem, ale nie powiem”, czy serio nie może puścić pary z gęby. Napięcie rośnie kiedy na odchodne rzuca ściszonym głosem – „W kolejnych krokach być może będę mógł ujawnić niektóre informacje”.

  • Bardzo Spoko Ziomek

Już podczas pierwszej rozmowy telefonicznej wita Cię serdecznym „Sieeema, cześć!”. Przez chwilę masz wątpliwość czy to serio rekruter, czy może kumpel z podstawówki robi sobie jaja. Od samego początku jest totalnie wyluzowany. Na spotkanie rekrutacyjne przychodzi spóźniony jakieś 15 minut, z butelką coli w ręku i mówi – „Sorry stary, ale musiałem skoczyć na szybką fajkę”. Haromonogram i porządek spotkania rekrutacyjnego to dla niego jakieś wydumane konwenanse. Spotkanie z Nim jest pełne niespodzianek. Rozmowa nie wiadomo kiedy schodzi na temat najlepszych klubów w mieście i sprawdzania na fejsie czy macie wspólnych znajomych. Bardzo Spoko Ziomek żegna Cię słowami – „Stary, w tej firmie pracują sami zajebiście ludzie, chcę Cię mieć w zespole, bierz tę ofertę, będziesz zadowolony”.

  • Ostra Jak Brzytwa

Idealny zaczes i czerwony pazur. Mogła by mieć Magiel na nazwisko, bo po spotkaniu z Nią wychodzisz jak po wojnie. Od pierwszej minuty wrzuca Cię w krzyżowy ogień pytań. Kiedy wydaje Ci się, że wygrałeś bitwę i wybrnąłeś…Ona dopiero ostrzy scyzoryk. Zadaje pytania tak szybko, że nie nadążasz. Bezpośrednio obnaża Twoją niekonsekwencję w odpowiedziach, mówiąc – „Taaaak? A przed chwilą mówił Pan zupełnie coś innego!”. Czujesz, że za cel postawiła sobie, żeby Cię zniszczyć i obnażyć Twoją niewiedzę. Czujesz się jak sześciolatek puszczony do szkoły o rok za wcześnie. Akcja jest wartka a Twoja koszula mokra. Dosyć szybko kapitulujesz. Przyznajesz się, że w poprzedniej robocie się obijałeś a kumple z działu Cię nie lubili. Nie czekasz na telefon z zaproszeniem do kolejnego etapu.

  • Dobra Ciocia

Podobna zupełnie do nikogo. Stonowana i roztropna. Kiedy pyta Cię o powody zakończenia współpracy z poprzednimi pracodawcami, masz wrażenie  że jest skrępowana faktem, że może postawić Cię w niezręcznej sytuacji. Nauczona w dzieciństwie, żeby nie przerywać rozmówcy, dobrodusznie pozwala Ci na półgodziny monolog (Ona w tym czasie ukradkiem spogląda na zegarek, mając nadzieję że tego nie zauważysz – w końcu nie chciałaby sprawić Ci przykrości). Kiedy naprędce wymyślasz jakieś wymówki nie mające z rzeczywistością wiele wspólnego, wydaje Ci się, że ona łyka wszystko jak młody pelikan. Jest pełna zrozumienia i ma bardzo dobre serce. Kiedy opowiadasz historię o tym, że nawrzucałeś poprzedniemu szefowi, bo chciał przydzielić Ci za dużo zadań, Ona ze zrozumieniem kiwa głową. Drżącym głosem pyta Cię o oczekiwania finansowe. Chwilę po spotkaniu nie jesteś w stanie przypomnieć sobie jak miała na imię i na co się właściwie umówiliście.

  • Wzorowa Adeptka

Biała bluzka jakby wyjęta prosto spod żelazka i granatowa spódniczka do kolana to jej znak rozpoznawczy. Na spotkanie przychodzi punktualnie co do minuty i z równą precyzją po godzinie kończy spotkanie. Jest bardzo miła i uprzejma. Posługuje się nienaganną polszczyzną i raczej nie pozwala sobie na coś, czego nie było w planie. Zazwyczaj ma ze sobą listę pytań do kandydata. Jest jak w książce – wstęp, rozwinięcie, zakończenie. Oczekuje rzeczowych odpowiedzi. Kiedy Twoja wypowiedź się przedłuża, szybciutko i z wdziękiem Cię dyscyplinuje i przywraca rozmowę na właściwy tor. Robi dużo notatek. Kiedy chcesz pozwolić sobie na trochę luzu i próbujesz zażartować, szybko orientujesz się, że nie trafiłeś na dobry grunt.

Który gatunek rekruterów lubicie najbardziej? :)


Komentarze

MarceLO (14 Wrzesień, 2016)
Ja chyba najczęściej spotykam typ, którego nie ma w waszej klasyfikacji, a mianowicie "rekruter nieprzygotowany" :)

Dodaj komentarz

Image CAPTCHA
Wielkość liter ma znaczenie