Porady dla poszukujących pracy - happyhr.pl

Rekruter - Twój przyjaciel czy wróg

Rekruterka przepytująca kandydata

Jakie macie skojarzenia ze słowem „rekruter”?

Rekruter jawi się w głowie większości osób ubiegających się o pracę jako samo zło. Jako ktoś, kogą rolą jest obnażenie naszej niewiedzy i braku kompetencji. Jako ktoś, kto czerpie satysfakcję z wpuszczenia nas w ogień trudnych krzyżowych pytań dowodzących, że jesteśmy beznadziejnymi kandydatami… Ale czy na pewno?

Poniżej kilka faktów, które być może Was zdziwią:

  • Kiedyś kandydatów na rynku było mnóstwo, oczekiwania wobec nich nie były tak wyśrubowane, a poszukiwane kompetencje były raczej nieskomplikowane. Kiedyś w odpowiedzi na jedno ogłoszenie, rekruter otrzymywał setki CV, z których mógł losowo wybrać kilka osób i zaprosić je na spotkanie. A spośród nich wyselekcjonować i zatrudnić najlepszego kandydata. Czasy się zmieniły. Dziś, kiedy stanowiska i kompetencje są coraz bardziej skomplikowane i ultrwanowoczesne, rekruterzy cierpią na permanentny brak kandydatów! W obliczu tej sytuacji rekruter marzy o tym, abyś to Ty okazał się tym odpowiednim kandydatem!
     
  • Dobry rekruter to skuteczny rekruter. A jak skuteczny to tylko taki, który jest w stanie znaleźć na rynku odpowiedniego kandydata. Rekruter rozpoczynając spotkanie z Tobą ma wielką nadzieję, że okażesz się tym właściwym kandydatem. Tylko dzięki „tym właściwym” kandydatom rekruter może realizować swoje cele.
     
  • Rekruter prawdopodobnie odbiera kilka, być może nawet kilkanaście telefonów tygodniowo, od swojego zniecierpliwionego szefa lub klienta, z natarczywym pytaniem – Jak tam kandydaci? Czy pojawił się już ktoś ciekawy? Na nic tłumaczenia, że nie ma na rynku odpowiednich ludzi. Rolą rekrutera jest stanąć na rzęsach i wyciągnąć spod ziemi odpowiedniego człowieka!
     
  • Jeśli okażesz się właściwym kandydatem, którego firma będzie chciała zatrudnić, rekruter otrzyma za to swoją prowizję – dlatego zdecydowanie gracie do jednej bramki. Rekruterowi też zależy na tym, żeby Cię zatrudniono!
     
  • Przed spotkaniem z Tobą, rekruter wcale nie zaciera rąk do walki, nie projektuje magicznych sposobów na odkrycie Twojej niekompetencji. Zastanawia się raczej jak odpowiednio pozyskać wiedzę o poziomie Twoich umiejętności.
     
  • Rekruter musi być trochę podejrzliwy i „sprawdzający” – ale tylko dlatego, że chce mieć pewność, że jesteś odpowiednim kandydatem, że będziesz mógł realizować się na danym stanowisku… a on otrzyma swoją prowizję, zostanie doceniony przez swojego szefa i pojedzie na zagraniczne wakacje :)
     
  • Kiedy radzisz sobie dobrze z każdym kolejnym pytaniem zadanym przez rekrutera, jego serce jest coraz bardziej uśmiechnięte :) Nawet jeśli tego nie okazuje prawdopodobnie jest podekscytowany tym, że udało się upolować fajnego kandydata! :)
     

Przypomnij sobie przed wejściem na spotkanie rekrutacyjne o tym, że macie z rekruterem wspólny interes i... wyluzuj! :)


Komentarze

IMHO (10 Sierpień, 2016)
Niestety najczęściej rekruterami są niekompetentne osoby które nie mają wiedzy na temat stanowiska na które rekrutują. Jedynie powtarzają stare formułki rekrutacyjne z nieaktualknych podręczników np.: gdzie pan się widzi za 5 lat. Często nie podają wysokości wynagrodzenia co powinno być już jasne na poziomie oferty pracy, a najpóźniej przy pierwszym kontakcie telefonicznym.
Lena (27 Sierpień, 2016)
Niestety wiele osób nie rozumie tego, że rekruter i kandydat grają do tej samej bramki. Ale tak wygodniej, zwalić na niekopetencje rekrutera oraz na to że cały proces rekrutacyjny był ustawiony, w żadnym wypadku nie chodzi o to że byliśmy źle przygotowani :)))
Iza (28 Sierpień, 2016)
Potwiedzam, jestem rekruterką, nie mam przyjemności (i CZASU!) na to by zapraszać osoby aby ją podczas rozmowy zabić głupimi pytaniami lub upokorzyć. Odbierając osobę z recepcji w drodze do salki gdzie będzie rozmowa, trzymam kciuki żeby na tej osobie można zakończyć postępowanie rekrutacyjne!

Dodaj komentarz

Image CAPTCHA
Wielkość liter ma znaczenie