Porady dla poszukujących pracy - happyhr.pl

Rekruter w roli detektywa - uważaj na to, co publikujesz w portalach społecznościowych!

Rekruter w roli detektywa

Tak jak Ty poszukujesz informacji na temat swojego potencjalnego pracodawcy, tak pracodawca aktywnie poszukuje informacji na temat swojego obecnego lub potencjalnego pracownika.

Trzeba mieć świadomość, że odpowiedzialne kreowanie Twojego wizerunku może zwiększyć Twoją wartość na rynku pracy – i warto tę szansę i potencjał mediów wykorzystać. Ale musisz też wiedzieć, że poprzez treści publikowane w mediach społecznościowych można nie tylko nie dostać pracy, ale wręcz ją stracić – i tego ryzyka warto unikać.

Czy faktycznie jest się czego obawiać? Zapytaliśmy o to konsultanta jednej z wiodących agencji rekrutacyjnych – Krzysztofa, który odkrył nam kulisy lustrowania kandydatów w Internecie.
 

Czy rekruterzy faktycznie lustrują kandydatów wertując portale społecznościowe w poszukiwaniu informacji o kandydatach?
Tak. Ale raczej nie jest to żadna groźna inwigilacja. Zdecydowanie częściej chodzi raczej o potwierdzenie spójności kandydata. Jeśli mam wątpliwości – poszukuję potwierdzenia wiarygodności kandydata w różnych źródłach. Na portalach społecznościowych można sprawdzić zainteresowania kandydata, grupy do których należy, co lubi, w jakim stylu prowadzi dyskusję z innymi użytkownikami – dla efektywnego procesu rekrutacji mogą to być strategiczne informacje.

A czy zdarzają się sytuacje, w których chodzi o coś więcej niż tylko potwierdzenie wiarygodności kandydata?
Czasem zdarza mi się „googlować” kandydata po nazwisku i poszukiwać informacji w rożnych źródłach dostępnych właściwie w całych szerokich zasobach Internetu. Muszę przyznać, że w przeszłości zdarzyło mi się realizować projekt rekrutacyjny, w którym klient wyraźnie zaznaczył że chce zatrudnić kandydatkę , która nie posiada dzieci (stanowisko wiązało się z częstymi wyjazdami służbowymi, delegacjami). Wtedy byłem jeszcze świeżakiem w branży i chcąc zrealizować swój target, skrupulatnie sprawdzałem facebookowe profile kandydatek przeprowadzając drobne śledztwo. Z kolei w przypadku innego procesu, precyzyjnie sprawdzałem informacje i dane o ewentualnym prowadzeniu przez kandydata własnej działalności. Firma, dla której prowadziłam ten proces rekrutacyjny, niestety nie miała dobrych doświadczeń z poprzednim pracownikiem, który jak się potem okazało był dosyć aktywnym przedsiębiorcą. Jego biznes przeżywał chwilowy spadek obrotu, więc poszukiwał pracy na chwilę – wyłącznie po to aby doraźnie podreperować swój budżet. Wspólnie z firmą staraliśmy się wykluczyć podobne ryzyko w przyszłości.

Czy w przypadku jakichś konkretnych branż/stanowisk lustrujesz kandydatów częściej, niż w przypadku innych?
Naturalnie sposób funkcjowania kandydata w mediach społecznościowych jest dla mnie kluczowy w przypadku stanowisk związanych np. z marketingiem internetowym. Wówczas aktywność internetowa w postaci blogów, portali jest na tyle  ważna, że skrupulatnie analizuję aktywność kandydata w tym obszarze. Dodatkowo w przypadku większości stanowisk, gdzie poza twardymi kompetencjami, ważnym wątkiem są zainteresowania kandydata, np. marketing sportowy czy dziennikarstwo polityczne.

O co powinno zadbać kandydaci kreujący swój wizerunek w sieci?
Przede wszystkim o zgodność informacji zawartych w CV, dlatego że zdarza mi się porównywać dane zawarte w CV, z danymi  znalezionymi w przestrzeni Internetu, aby potwierdzić uczciwość kandydata. Warto zadbać również o aktywne uczestnictwo w grupach dyskusyjnych czy forach tematycznych. Taka aktywność może wygenerować kilka ekstra punktów w procesie rekrutacji. Warto wykorzystać potencjał tych narzędzi, potraktować je jako wizytówkę i jako źródło korzystnych informacji na Twój temat. Jeśli jednak nie masz zamiaru tego zrobić – aby sobie nie zaszkodzić, przynajmniej ogranicz dostęp do Twoich profili osobom nieznajomym, dbając o prawidłowe ustawienia prywatności. Pamiętaj, że Facebook nie jest Twoim prywatnym pamiętnikiem ale źródłem wiedzy dla wielu obserwatorów, krytyków, poszukiwaczy informacji.

Chcemy zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz – jeśli etap bycia kandydatem masz za sobą i jesteś już związany z firmą – również powinieneś być uważny. Pracodawca może Cię kontrolować, śledząc Twoją aktywność. Jeśli np. jesteś aktywnym uczestnikiem forum w topiku związanym z najlepszymi miejscami na spędzenie wakacji, a Twoja największa aktywność przypada na przedział między godziną 9-17 – możesz mieć kłopoty:)

Twój pracodawca może postawić Ci zarzut wykonywania zadań, które nie są związane z zakresem Twoich obowiązków. Uważaj więc z logowaniem się w godzinach pracy, a tymbardziej nie zamieszczaj nieprzychylnych komentarzy na temat swojego pracodawcy – to może do Ciebie wrócić...oby nie w postaci wypowiedzenia.

Najgłośniejsze zwolnienia z portalem społecznościowym w tle:
  • zwolnienie 7 pracowników wrocławskiego aquaparku w wyniku treści zamieszczanych w jednym z portali internetowych – niepochlebne komentarze dotyczące szefostwa, krytykowanie działań firmy, nawoływanie do ignorowania poleceń kierownictwa były powodem zwolnienia,
  • mieszkanka Szwajcarii zwolniona z pracy po tym, jak będąc na zwolnieniu z powodu rzekomo złego stanu zdrowia, intensywnie publikowała na swoim profilu zdjęcia z wakacji.
  • pracownik z Wielkiej Brytanii zwolniony za komentarz na swoim profilu: "Pierwszy dzień w pracy, OMG! Co za nuda!",
  • strażnik w jednym z więzienień w Wielkiej Brytanii, zwolniony chwilę po tym, jak ujawniono, że wśród sieci jego przyjaciół znajdowało się kilku przestępców,

O autorze

 

Marta Barszczewska - od ponad 5 lat w szczęśliwym, pełnym wzajemnej miłości i fascynacji związku z branżą HR. Lubi wpadać na głębokie wody i rozpracowywać najtrudniejsze sytuacje. Zawodowo związana z agencją doradztwa personalnego, w której pełni funkcję Recruitment Managera. Z wielką pasją buduje miejsce, dla wszystkich tych, którzy zmierzają się z zawodowymi wyzwaniami – serwis happyhr.pl. Po pracy wielka fanka swojego psa Antosia, Nowego Jorku i poszukiwania niezwykłości w zwykłych momentach.

 

Dodaj komentarz

Image CAPTCHA
Wielkość liter ma znaczenie