Porady dla poszukujących pracy - happyhr.pl

Zanim rzucisz papierami...

Pracownik ostatni dzień w pracy

Czy macie czasem tak, że w momentach największej frustracji i złości na beznadziejną pracę i destrukcyjnego szefa, z wielką satysfakcją i rozkoszą na twarzy wyobrażacie sobie w myślach taką oto scenę?

„Wchodzę z uśmiechem do gabinetu mojego szefa. Dzisiaj nie pytam o to czy ma dla mnie czas. Dzisiaj nie pytam o to czy mogę usiąść. Wchodzę na pewniaka. Siadam. Spoglądam mu głęboko oczy, w których maluje się wzrastający niepokój. Zaczynam nawet dostrzegać drobne kropelki potu na jego czole. W tle przygrywa niepokojąca muzyka. A ja z absolutnym spokojem i opanowaniem, wypowiadam to magiczne słowo: Odchodzę...”

Znacie to? :) Wizualizacja takiej sytuacji pewnie niejednokrotnie poprawiała Wasz nastrój i wyrównywała poziom stresu. Pewnie są i tacy, którzy średnio co kilka godzin przechodzą zawodowe kryzysy i jedynie karmienie się powyższą wizualizacją pozwala im jako tako przetrwać. Jeśli podobna potrzeba nachodzi Cię nie częściej niż kilka razy w miesiącu – wszystko z Tobą w porządku. Tylko prawdziwi szczęściarze, pasjonaci i szaleńcy nie przeżywają chwilowych zawodowych kryzysów.

Jeśli podejrzewasz jednak, że sprawa jest wyższej rangi, ponieważ czujesz że jesteś naprawdę nieszczęśliwy/a i niedoceniany/a w pracy i coraz bliższy/a tego, aby w końcu po prostu rzucić papierami i powiedzieć „odchodzę..” – na pewno warto się temu wszystkiemu mocniej przyjrzeć. Czasem jedynym wyjściem może okazać się faktycznie jak najszybsza zmiana pracy, ale...

O czym warto pamiętać zanim rzucisz papierami?

Chwilowe emocje
Czasem w chwilowym przypływie gorszych fluidów, pod wpływem chwilowej słabszej formy fizycznej czy cięższego dnia w pracy, można podjąć zbyt pochopną decyzję (zwłaszcza jeśli potrafisz być furiatem i cholerykiem). Zanim pójdziesz do swojego szefa z wypowiedzeniem w ręku – upewnij się, że nie jest to chwilowa emocja, przejściowa frustracja. Pogadaj sam/a ze sobą i ustal co jest Twoim głównym kłopotem, potrzebą, czego Ci najbardziej brakuje, co Ci najbardziej przeszkadza? Być może Twoje dylematy wynikają z tymczasowej sytuacji, słabszej kondycji całej firmy, przelotnej słabszej kondycji Twojego szefa? Weź pod uwagę wszystkie przyczyny, które sprawiają że chcesz się zwolnić. Masz mało rozwojowy zakres zadań? Za niską pensję? Zastanów się na ile są to rzeczy, na które możesz mieć wpływ Ty sam lub Twój szef. Zastanów się czy nie masz możliwości awansu wewnętrznego, pionowego, poziomego? Im większa struktura, tym więcej możliwości do rozważenia. Pamiętaj, że jeśli padnie sakramentalne „rzucam pracę” – odwrót może być, albo niemożliwy, albo... wstydliwy.

Czy masz plan B?
Jeśli sądzisz, że znajdziesz alternatywną opcję zatrudnienia w 2-tygodnie – prawdopodobnie jesteś w błędzie. Zanim podejmiesz decyzję, upewnij się czy masz dwie rzeczy: wystarczająco dużo oszczędności i dalszy pomysł na siebie. Mając jeszcze posadę, warto wysłać CV do kilku firm, aby zorientować się jaki będzie odzew ze strony potencjalnych pracodawców. Koniunktura poszczególnych branż jest zmienna. To, że 5 lat temu Twoje kwalifikacje były rozchwytywane i mocno cenione na rynku, nie musi oznaczać że nadal tak jest. Proces poszukiwania pracy zazwyczaj trwa znacznie dłużej, aniżeli się spodziewamy. Zasada „jakoś to będzie” może być zawodna. Przekonanie, że „nigdzie nie będzie gorzej” też może zostać dosyć szybko zweryfikowane przez rzeczywistość.

„Bezrobocie” jest passe
Trochę upraszczając rzeczywistość – pracodawcy wolą zatrudniać pracowników, którzy nadal są zatrudnieni. Jeśli jesteś aktywny zawodowo – tym samym stajesz się cenniejszym na rynku kandydatem. Osoba „wracająca z bezrobocia” może być postrzegana jako znacznie mniej atrakcyjna. Dodatkowo – jeśli rzuciłeś/aś pracę nie mając żadnej alternatywy, dla rekrutera może to być informacją np. o tym, że podejmujesz pochopne decyzje.

Nie skacz
Zbyt częste zmiany pracy nie robią dobrze Twojemu wizerunkowi. Nawet jeśli fakty są na Twoje oko obiektywne – bo mało płacili, bo atmosfera była słaba, bo firma miała tarapaty finansowe, bo szef był furiatem...Cała litania negatywnych historii, sytuacji, uzasadnień może powodować niesmak. Nawet jeśli jedynym faktycznym uzasadnieniem jest to, że naprawdę trafiałeś na trudne i pechowe sytuacje. Brutalnie rzecz ujmując – nikt nie potrzebuje mieć w swojej firmie pechowca. Zastanów się czy nie warto odczekać jeszcze kilku miesięcy, aby zapracować na wizerunek stabilnego kandydata. Twoje CV bardzo nie lubi zbyt częstych zmian.

Pole do negocjacji
Kiedy komunikujesz pracodawcy, że chcesz odejść i przedstawiasz konkretne powody Twojej decyzji, zostawiasz pole do negocjowania swojej dotychczasowej sytuacji. Jeśli rzucasz papierami w atmosferze złości, krzyku, agresji – sam pozbawiasz się pola do negocjacji.

Długowieczność jest OK
Pamiętaj, że „długowieczni” pracownicy mają sporą przewagę nad „świeżakami”. Jeśli pracujesz w firmie już od lat, na pewno masz układy z Panią Basią z recepcji. Być może bez żadnych konsekwencji możesz spóźniać się do pracy i wychodzić ciut wcześniej, żeby zdążyć na autobus? Być może jesteś uznanym ekspertem w swoim zespole? Uświadom sobie wszystkie pozytywne rzeczy, które wypracowałeś sobie przez ostatnie lata. W nowej firmie będziesz musiał na wszystko pracować od zera.

Trawa jest bardziej zielona
W sytuacji zwątpienia możesz mieć skłonność do postrzegania rzeczywistości dużo gorzej aniżeli jest faktycznie. Pamiętaj, że w nowej firmie możesz trafić na znacznie mniej zgrany zespół, mniej elastyczny system pracy albo nieterminowe wynagrodzenia. Jeśli wydaje Ci się, że „nie mogłeś/aś trafić gorzej” – prawdopodobnie jesteś w błędzie. Możesz trafić znacznie gorzej :)

Jaka jest puenta? Zwalniaj się z konkretnym planem, a nie z furią. Zastanów się czy nie jesteś w stanie wypracować i osiągnąć satysfakcji zawodowej w ramach dotychczasowej firmy. Jeśli czujesz, że nic z tego i nadal chcesz odejść – zrób to z klasą...ale o tym w kolejnym odcinku :)


Komentarze

Villa (5 Wrzesień, 2016)
Przeczytałam artykuł i stwierdziłam, że mimo wszystko muszę zmienić pracę. Przydałby się artykuł o tym jak dokładnie przekazać informację o odejściu + kwestie formalne. Od kilku dni szykuję się do "rzucenia papierami" ale nie mam pomysłu jak to zrobić, żeby nie spalić mostów.

Dodaj komentarz

Image CAPTCHA
Wielkość liter ma znaczenie